Omnibus łagodzi wymogi ESG – cele klimatyczne Unii Europejskiej pozostają bez zmian

6 października 2025

13 października 2025 r. Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego (JURI) przegłosowała projekt zmian w kluczowych dyrektywach unijnych: CSRD (Corporate Sustainability Reporting Directive) i CSDDD (Corporate Sustainability Due Diligence Directive). Pakiet legislacyjny nazwany Omnibus I ma na celu uproszczenie wymogów ESG i ograniczenie ich zakresu podmiotowego. Mimo zmian, kierunek polityki klimatycznej UE pozostaje bez zmian – wg PIE, aż 68% polskich eksporterów współpracuje z kontrahentami z krajów UE, którzy już teraz wymagają deklaracji ESG w ramach due diligence.

Projekt przyjęty przez JURI zakłada, że obowiązek raportowania ESG obejmie wyłącznie firmy:

  • zatrudniające powyżej 1000 pracowników,
  • osiągające co najmniej 450 mln euro obrotu netto rocznie oraz
  • posiadające aktywa przekraczające 250 mln euro.

To znaczące podwyższenie progów w stosunku do obecnej wersji dyrektywy, gdzie kryteria wynoszą 250 pracowników, 40 mln euro obrotu lub 20 mln euro aktywów. W efekcie z obowiązku raportowania wyłączonych zostanie ok. 70–80% przedsiębiorstw, które według pierwotnych założeń miały przygotowywać raporty za rok 2025 (pierwsze publikacje planowano na 2026 r.).

Jednocześnie Komisja Europejska zapowiedziała utworzenie cyfrowego portalu ESG, który zapewni bezpłatny dostęp do szablonów raportów, wytycznych ESRS oraz kalkulatorów danych niefinansowych. Celem jest ograniczenie kosztów wdrożenia nowych obowiązków, które w małych spółkach szacowano na od 40 do 150 tys. euro rocznie.

Równie istotne zmiany dotyczą dyrektywy CSDDD, która ma zobowiązywać firmy do monitorowania wpływu ich działalności oraz łańcuchów dostaw na środowisko i prawa człowieka.

Nowe progi wejścia to: 5000 pracowników oraz 1,5 mld euro rocznego obrotu (zarówno dla firm z UE, jak i spoza niej prowadzących działalność na jej rynku).

Dla porównania – w pierwotnym projekcie z 2023 r. progi wynosiły 1000 pracowników i 450 mln euro, co oznacza pięciokrotne zawężenie zakresu. Ocenia się, że po zmianach obowiązkami należytej staranności będzie objętych ok. 0,05% firm w UE – głównie międzynarodowe koncerny z branż o największym wpływie środowiskowym: energetyki, przemysłu ciężkiego, motoryzacji, chemii i handlu detalicznego.

W nowym modelu nie wprowadzono jednolitego systemu odpowiedzialności cywilnej – państwa członkowskie utrzymają własne mechanizmy prawne, a maksymalna kara za naruszenie przepisów wyniesie 5% globalnego obrotu firmy. Obowiązek opracowania planu transformacji klimatycznej pozostaje, ale bez konieczności szczegółowego raportowania działań wykonawczych.

Komisja Europejska podkreśla, że uproszczenie raportowania ma jedynie charakter operacyjny, nie strategiczny. Nadal obowiązuje unijna taksonomia zrównoważonych inwestycji, system CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) i reforma EU ETS, która obejmuje coraz więcej sektorów (m.in. transport i budownictwo).

W efekcie, mimo redukcji wymogów biurokratycznych, polityka dekarbonizacji gospodarki pozostaje nienaruszona, a firmy z sektora energetyki, przemysłu i finansów nadal będą podlegały ścisłemu monitoringowi środowiskowemu.

Dla polskich spółek, zwłaszcza średnich przedsiębiorstw, decyzja JURI oznacza tymczasowe odciążenie administracyjne. Firmy, które miały rozpocząć raportowanie za 2025 r., najprawdopodobniej zostaną z tego obowiązku zwolnione. Nadal jednak warto przygotowywać dane ESG – oczekują ich bowiem banki, inwestorzy i partnerzy handlowi. Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, aż 68% polskich eksporterów współpracuje z kontrahentami z krajów UE, którzy już teraz wymagają deklaracji ESG w ramach due diligence. Brak takich informacji może więc ograniczyć dostęp do kontraktów i finansowania.