Ministerstwo Klimatu i Środowiska opublikowało rozporządzenie, które określa obowiązki związane z tzw. zielonymi certyfikatami – świadectwami potwierdzającymi produkcję energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii. Zgodnie z dokumentem w latach 2026–2028 udział energii potwierdzanej certyfikatami ma wynosić 9% w każdym z tych lat, a dodatkowo utrzymano odrębny obowiązek dla tzw. błękitnych certyfikatów (pochodzących z biogazu rolniczego) na poziomie 0,5%.
W praktyce oznacza to, że sprzedawcy energii będą musieli kupować i umarzać certyfikaty w tej wysokości, a koszty tego obowiązku zostaną uwzględnione w cenie energii dla odbiorców końcowych. Dla firm rachunki za prąd składają się więc nie tylko z kosztów zakupu energii na rynku i opłat dystrybucyjnych, ale także z elementów regulacyjnych wynikających z polityki wspierania odnawialnych źródeł energii. Poziom 9% w kolejnych trzech latach daje przedsiębiorcom większą przewidywalność i pozwala z wyprzedzeniem planować budżet energetyczny, co jest szczególnie ważne w kontekście rosnącej zmienności rynku energii. Stabilne poziomy obowiązków ułatwiają negocjowanie kontraktów i wybór optymalnych taryf, a firmy, które chcą lepiej kontrolować swoje koszty, powinny uwzględniać w analizach nie tylko ceny rynkowe, lecz także regulacyjne komponenty, takie jak certyfikaty OZE. Dzięki temu możliwe jest świadome podejście do zakupu energii i dobór rozwiązań zapewniających bezpieczeństwo finansowe i stabilność kosztów w kolejnych latach.
System zielonych certyfikatów w Polsce został uruchomiony w 2005 roku jako jedno z pierwszych narzędzi wsparcia dla odnawialnych źródeł energii. Mechanizm opierał się na prostym założeniu – wytwórca energii z OZE, oprócz przychodów ze sprzedaży energii, otrzymywał świadectwa pochodzenia, które mógł sprzedać na rynku, a sprzedawcy energii mieli obowiązek zakupu i umarzania określonego wolumenu certyfikatów. W przypadku braku realizacji tego obowiązku naliczana była tzw. opłata zastępcza.
Reforma systemu nastąpiła w 2015 roku wraz z wejściem w życie ustawy o odnawialnych źródłach energii. Wprowadzono wówczas nowy mechanizm – aukcje OZE, które stały się podstawowym narzędziem wsparcia dla nowych inwestycji. Zielone certyfikaty pozostawiono jedynie jako system przejściowy dla istniejących instalacji, z malejącym poziomem obowiązku umorzenia i ograniczającą się rolą w krajowym miksie energetycznym. Od tego czasu certyfikaty pełnią głównie funkcję historycznego instrumentu wsparcia.
Więcej informacji:
https://dziennikustaw.gov.pl/DU/2025/1199

